Przez dziesięć lat prowadziłem własną działalność gospodarczą w branży gastronomicznej. Z czasem firma stała się nierentowna i musiałem ją zamknąć. Pomieszczenie, które w tym celu wynajmowałem musiałem szybko opuścić, aby nie płacić niepotrzebnie czynszu. Wiązało się to z usunięciem całego wyposażenia gastronomicznego.

Najszybciej sprzedałem szafę mroźniczą

szafa mroźnicza nierdzewnaNie chciałem przewozić tego całego sprzętu do innego miejsca z dwóch powodów. Po pierwsze nie miałem gdzie, więc musiałbym wynająć jakiś magazyn, a to wydało mi się bezcelowe. Druga sprawa, nie chciałem go zatrzymywać, bo wiedziałem, że gotówka ze sprzedaży przyda mi się na inny cel, a poza tym nie chciałem już wracać do branży gastronomicznej. Zacząłem od sprzętu o największych gabarytach, a wśród nich był stół do pizzy, piec oraz szafa mroźnicza nierdzewna, w której przechowywaliśmy różnego rodzaju produkty warzywne. Ogłoszenie zostawiłem na kilku portalach internetowych oraz skontaktowałem się z kilkoma komisami w mieście. Wybrałem najkorzystniejszą ofertę i pozostało mi tylko zajęcie się transportem tak dużego sprzętu. Okazało się, że najlepszą ofertę przedstawił mi jeden z podmiejskich komisów, który zaoferował zabranie wszystkich trzech największych maszyn. Byłem uradowany, że w tak prosty sposób ich pozbędę się. Zamówiłem auto zajmujące się przeprowadzkami, bo byli najtańsi i gwarantowali mi przewiezienie sprzętu w jednym transporcie. Szafa mroźnicza nierdzewna weszła do samochodu jako pierwsza. Duże problemy były z przeniesieniem stołu i pieca do pizzy, bo ważyły ponad 150 kilogramów.

Pierwsze sprzęty udało mi się sprzedać bardzo szybko. Mniejsze wyposażenie rozprowadziłem po kilku indywidualnych klientach i po miesiącu mogłem na zawsze zakończyć przygodę w branży gastronomicznej i zapomnieć o tym temacie. Teraz pozostaje mi znalezienie stałej pracy, ale dzięki zarobionej gotówce ze sprzedaży maszyn, wcale mi do tego nie jest śpieszno.

 

Sprzedałem szafę mroźniczą, stół i piec do pizzy

Także mogą ci się spodobać: